poniedziałek, 7 listopada 2011

Ciasto drożdżowe dla leniwych

Fakt, że ostatnio rzadko tu bywam... Ale cóż poradzić, gdy wokół tyle się dzieje. Rok szkolny w pełni, (niech nikt nie używa przy mnie słowa "matura"! :D), problemy ze sprzętem fotograficznym (tak naprawdę z jego chwilowym brakiem), mało snu i dużo ciemności. To wszystko sprawia, że aktualnie moje urzędowanie w kuchni ograniczone jest do minimum. Sprawy, które mnie teraz zajmują nie są spełnieniem marzeń, ale czasem trzeba zacisnąć zęby i przetrwać trudny okres.

Z racji mojego nastroju coś dla leniuchów-łasuchów ;) 

Ciasto drożdżowe, które pięknie Wam wyrośnie bez wyrabiania. Wystarczy kilka ruchów łyżką i gotowe. Drożdżowych wypieków chyba nie muszę specjalnie reklamować, bo są dobrze znane. Powiem jedynie, że z tego przepisu przy minimalnym wkładzie pracy otrzymujemy puszysty, pyszny placek!


Przepis zaczerpnięty stąd.




Składniki (na małą blaszkę):

  • 20 g drożdży
  • 1/4 szkl. cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1/4 szkl. oleju
  • 250 g mąki pszennej
  • śliwki lub inne owoce

Do miski, na dno pokruszyć drożdże, na to wsypać cukier, potem roztrzepane jajka, wlać letnie mleko i olej. Nie mieszać! Odstawić na kilka godzin (min. to 4 godziny) lub na noc (tak robię najczęściej). Po tym czasie dodać mąkę i całość wymieszać łyżką. Foremkę 20 x 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć ciasto. Śliwki umyć, przekroić na połówki i usunąć pestki. Na cieście ułożyć śliwki skórką do dołu i całość wstawić do zimnego piekarnika. Ustawić temperaturę na 170 st. C z termoobiegiem i piec ok. 30-35 minut. 



7 komentarzy:

  1. Coś dla mojej obecnej, zabieganej, sytuacji. Uwielbiam takie placki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w swoich przepisach ciasto drożdżowe błyskawiczne, ale inne proporcje i robi się je jeszcze szybciej. Niedawno robiłam. Twój wygląda pysznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też źle reaguję na słowo matura :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Bywam leniwa, więc takie drożdżowe jest idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o to coś dla bojących się drożdży ;) czyli dla mni hihi

    OdpowiedzUsuń